Opinie uczestników

Malowanie to część mojego życia. Od zawsze malowałam kopiując  rzeczywistość, odzwierciedlając ją wiernie  na moich obrazach.  W pewnej chwili poczułam, że potrzeba mi czegoś więcej, potrzeba mi świeżości i życia w moim malarstwie.  Pierwszy raz trafiłam na Vedic Art czytając artykuł na ten temat. Uczestniczyłam wtedy w zajęciach grupy malarskiej przy Miejskim Domu Kultury w Lesznie. Wiedziałam, że kolejnym krokiem w moim życiu będą warsztaty Vedic Art. Długo nie musiałam czekać. Okazało się, że nauczyciela tej metody malowania mam tuż obok, bo wśród malarzy leszczyńskiego ośrodka kultury. Wzięłam udział w warsztatach I i II stopnia które prowadziła Iwona Gębicka. Oprócz przyjaźni która trwa, połączyła nas pasja malowania, miłość do podróży i zachwyt pięknem otaczającego świata. Wszystko to otwierało się przede mną z coraz większą siłą już od pierwszego dnia warsztatów. Jednak dopiero II stopień sprawił, że cały potencjał objawił się w całej swej okazałości! Tysiące pomysłów nowych obrazów, nieopisana radość z tym związana i pędzel na płótnie, który przejawił wszystko co przelewało się przez moje serce. Dzięki Vedic Art  poczułam czym jest wolność tworzenia, brak ograniczeń i ram.

Ela

 

Po poznaniu zasad odczuwam wewnętrzną ciszę i czuję, że moje serce uśmiecha się bardziej wolne od ograniczeń. Na obrazie wszystko jest możliwe, więc i w życiu. Wiedzieć a doświadczyć tego to wielka różnica.

Tobie osobiście - pięknie pokazałaś jak uwolniłaś się się od oceniania. Oznacza to akceptację tego co jest. Wspaniale to widzieć.
Przytulam Cię i z serca pozdrawiam
Krystyna

 

Hej :-)

Co słychać u Ciebie? Jak obiecywałam, przesyłam Ci zdjęcie mojego pierwszego obrazu;-) na zdjęciu wygląda nieco inaczej niż w oryginale, ale ja jestem z niego bardzo dumna :-) już zawisł na ścianie w moim pokoju :-) Chciałam Ci bardzo podziękować za ten wspaniały czas, który przywrócił do życia moją wyobraźnię i dał mi motywację do rozwijania się i wyrażania artystycznie. Nie wiem jak Vedic Art to robi, ale jest to coś cudownego, przywraca zapomnianą kreatywność, która przez lata przykrywał lęk przed porażką, a przecież nie tak powinno być. Czuję, że teraz jestem na właściwej drodze do poznania siebie i otaczającego świata. Niby nic się nie zmieniło, ale j czuję się w jakimś sensie "nowa". Vedic Art budzi w nas to, co zapomniane i to jest w tym wszystkim najlepsze! :-) Dziękuje :-)

pozdrawiam,
Asia

 

Hej Iwona :)
dzięki za filmik! Wiesz.... te zajęcia tchnęły we mnie energię i niesamowitą radość tworzenia. Wczoraj dosłownie kwitłam i w jakimś transie malowania/rysowania byłam. Dziękuję :)
Miłego dnia! Hahha ja na poddaszu mieszkam i gdy tylko oczy podniosę to niebo, cudne chmury i słońce widzę :)
pozdrawiam,
Zuza

 

Witaj Iwonko
Jestem bardzo zadowolona, że uczestniczyłam w warsztatach Vedic Art.
Jak wiesz ja po pierwszej części warsztatów - w poniedziałek czułam się po prostu fizycznie zdrowsza. Rysowałam i malowałam to co było ściśle związane z moimi emocjami, kiedyś zatrzymanymi w ciele i w podświadomości. Po prostu pozbyłam się ich trzymając kredkę w ręku. Idąc na warsztaty myślałam, że jest to wielka pomyłka, bo ostatni raz próbowałam rysować w szkole średniej /a to było już dość dawno temu/. Malowanie na warsztatach sprawiło mi ogromną przyjemność. Malowałam to co chcę i nikt tego nieoceniał. To bardzo pomaga otworzyć swoje wnętrze. Dzisiaj niewiele rysuję, ale są chwile, że choć ołówkiem czy kredką coś"nasmaruję'. To jest po prostu fajne.
Wiesz lubię czasem pooglądacć sobie niektóre z moich obrazków, dodają mi energii. Na co dzień tylko materia, a one pomagająwejść w inny świat.
Pozdrawiam Cię na misiaczka i przesyłam słoneczne promyczki na pochmurne dni.

Ela